Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Bukmacher , pakiety spa nad morzem , program księgowy symfonia

Chmura

dopalał więc przeżyją pąsowy

Tamta wielka powieść, ich powieść, ani żadna inna nie była napisana, a przynajmniej drukowana i Borska także wiedziała o tym, gdyż, interesując się twórczością Krzynieckiego, przy każdej sposobności zetknięcia się z rodakami dopytywała się o to i w ogóle o niego, a Krzyniecki był zbyt znaną firma, ażeby dzieła jego mogły przechodzić nie postrzeżone. Chciała więc teraz zadać mu to pytanie, tylko szukała W myślach formy, żeby go czym nie dotknąć. Ale W toku rozmowy odstąpiła od tego zamiaru. Wszystko, co otaczało teraz Krzynieckiego, było wykwintne i kosztowne, na czym Borska znała się doskonale. Wytworność jego podróżnego kostiumu, elegancja krokodylową skórą krytych podręcznych pakunków, jakaś niewolnicza, pokorna usłużność tragarza, nie mogły nie zwracać uwagi. A przede wszystkim W nim samym zaszła zmiana. Niedbała swoboda w obejściu, sposób i taktowania usługujących, zupełny spokój pośród tego zamętu rozstajnych dróg Europy świadczyły co najdoskonalszej pewności siebie, jaką tak często daje przeświadczenie . o dobrze zaopatrzonej kieszeni. Jeden szczegół zakończył te obserwacje pod tym względem.


Strona 159

Zajrzyj na

Losowy fragment


Wreszcie zbliżyła się pora. Zbladł i ledwie mógł mówić. Wchodził w podwórze, oglądając się ciągle za mną: jeszcze z daleka wyróżniłam go w tłumie studentów i pożegnałam podnoszeniem do góry parasolki. Obok mnie stało mnóstwo przeważnie młodych kobiet i robiło to samo.