Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Mieszkania Olsztyn , wyposażenie łazienek , city light

Chmura

Anglii zamian razem pakowała

Że wolno mi zjadać na mieście obiady prywatne na fryturze, i to do wyboru na Złotej albo na Żurawiej, a choćby i na Smolnej, zamiast prozaicznie obmyślać w domu obiady dla własnych grymaśnych dziatek i chorego, dajmy na to, męża? Że wolno mi palić w nocy lampkę albo nie palić, bo to przecież tylko ode mnie zależy, i bać się mrocznych kątów pokoju, zamiast nasłuchiwać równego oddechu własnego dziecka? Że wolno mi pojechać do Biarritz, a choćby do Honolulu, nie zdając z tego nikomu sprawy, gdybym tylko miała na to pieniądze? Niezależność? W czym? Czy w tym, że mogłabym wracać do domu, o której mi się podoba, gdybym się tylko nie bała, że mnie, kto obedrze po nocy i potera? Czy w tym, że mogłabym zawiązać pierwszy lepszy romans, nie licząc się z nikim, gdybym tylko znalazła partnera i gdyby otrzymane zasady i wychowanie pozwoliły mi na to? Czy w tym, że wolno mi robić, co mi się podoba, kiedy właśnie tego, co by mi się podobało, robić nie mogę, a to, co robić mogę, to właśnie wcale mi się nie podoba? Ach, to są tylko słowa, słowa, słowa puste, beztreściwe słowa... A wy mi każecie oprzeć na nich życie!


Strona 46

Zajrzyj na

Losowy fragment


Marcinowa sama doradzała to synowi, próbowała nawet wmówić w znajomych i w siebie, że jest to już początek świetnej kariery syna, bo przecież ani doktór, ani adwokat u stróża mieszkać nie będzie, ale ją to przejście nadłamało.