Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

nutri slim , galeria sztuki , karma dla psa

Chmura

objęła zalewanym jak razach

Tylko nieobrotny był, szczęścia nie miał i nas w biedzie zostawił. No, na boskim sądzie teraz, a ty, Władek, pamiętaj, ojca kochaj, pamiętaj! Władek pamiętał i ojca kochał, ale swoją droga w poufnych naszych rozmowach lubił się zaciekać w przypuszczeniach, co by to było, gdyby się nazywał nie Władkiem Borowskim, tylko Władkiem Czerwińskim. Pamiętam nawet, żem mu dzielnie w dociekaniach pomagał. Doszło w końcu do tego, że na jej ciągłe pytania, czy Władek zna, czy wie, czy pamięta, odpowiadałem i ja: Pamiętam, a jakże. Wiem, to ten, co się w pani kochał, jak pani już była narzeczoną, itp.

Pod najrozmaitszymi pozorami wykradałem się z domu i biegłem do Władka, żeby tam spędzić cały wieczór, póki nie wybiła krytyczna dla mnie dziesiąta godzina. Pani Borowska wyprawiała mnie zawsze jednakowo: A Julciowi już czas do domu. Bardzo dziękuje my i prosimy nie zapominać o nas. A co Julcio jadł dzisiaj na kolację? Ozór? Pytałam się wczoraj na mieście prawda Władek, żem się pytała?  I chcieli po złoty groszy sześć za funt, taka drożyzna teraz. Za moich czasów to cały ozór można było za te pieniądze dostać, prawda Władek?


Strona 60

Zajrzyj na

Losowy fragment


Wreszcie zbliżyła się pora. Zbladł i ledwie mógł mówić. Wchodził w podwórze, oglądając się ciągle za mną: jeszcze z daleka wyróżniłam go w tłumie studentów i pożegnałam podnoszeniem do góry parasolki. Obok mnie stało mnóstwo przeważnie młodych kobiet i robiło to samo.