Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Zakłady Bukmacherskie , Agroturystyka Pomorze Gdańskie , Odzież Reklamowa Producent

Chmura

miast myśl Ani Ani

Kobiety na powitanie powiewały porozpinanymi parasolkami. Roz legały się nawoływania, piski dzieci, zgiełk. Borowski wychylił się z okna.  S± rzekł po chwili. A potem zwracaj±c się do mnie: No, do widzenia, może się jeszcze kiedy¶ spotkamy. A jaki twój adres? Wymieniłem mu numer i ulicę. Będę pamiętał. Będę pamiętał. Bo czasem co¶ takiego wypadnie... No, do widzenia, do widzenia... U¶cisnęli¶my się znowu za ręce i w końcu pocałowali. Przywołany tragarz wynosił pakunki. Wyjrzałem przez okno. Borowski stał już na peronie, otoczony przez żonę i troje dzieci czwartego nie mogłem się jako¶ dopatrzyć: widocznie zostało w domu. Żona wysoka, chuda o ¶niadej cerze i ¶piczastym nosie, z p±sowymi kwiatami przy kapeluszu, wygl±dała na ciotkę z długimi palcami. Dwie dziewczynki w pasterkach, na wysokich cienkich nogach, w czarnych pończochach, miały miny bocianów. Wszyscy w¶ród nieustannych u¶cisków zarzucali się pytaniami, zapewne o dom, interes, sprawunki. Na mnie nie obejrzeli się ani razu.


Strona 74

Zajrzyj na

Losowy fragment


Tak, ale ¶mierć dziecka byłaby czym¶ bezlitosnym, zbrodniczym. Byłby to nieprzewidziany wypadek. Byłaby to zarazem jaka¶ straszliwa krzywda, bo natura nie spełniłaby tego, czego spodziewać się od niej mieli¶my prawo.