Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

karmy dla psów , szkolenia , itaka opinie

Chmura

żaden pożółkłych wołać jak

Zleciała się tylko tuż za karawanem, wypłakała strugi łez, nakupiła wianków za całe dwa złote, a Wickowi, na świeżym grobie, nakazała zaprzysiąc na wszystkie świętości, skonania i okropności, że jak tylko będzie już bogatym, to swemu dobrodziejowi z pierwszych pieniędzy figurę postawi.. A potem najechali się jacyś krewni starszego pana, wszystko, aż do znoszonego ubrania, wyprzedali Żydom, tak, że tylko stare buty udało się Marcinowej wybłagać dla swego chłopaka. Odtąd, co niedziela prowadziła Marcinowa Wicka na cmentarz, na grób starszego pana i tam nieodmiennie kazała mu powtarzać zaprzysiężony ślub postawienia figury. W opowiadaniach jej do wszystkich znajomych, a już szczególniej w nieustannych napomnieniach synowi, postać nieboszczyka urastała do wielkości jakiegoś półboga, jedynego sprawcy całej przyszłej świetnej kariery Wicka.

Czym byś był, gdyby nie ten dobrodziej, ten król złoty, ten święty?... Wbijała w tępawą głowę Wicka. I Wicek rósł i rozwijał się z tym nieustannie słyszanym zaleceniem, że ma się uczyć i że ma czcić świętą pamięć starszego pana, a potem postawić mu figurę. Z czasem zacierała mu się w pamięci istotna postać zmarłego, aż na jej miejscu powstawiała w wyobraźni postać inna, wyanielona, wyolbrzymiona hymnami matki i ciągłymi lamentami, że go zabrakło.


Strona 88

Zajrzyj na

Losowy fragment


Ale jeszcze ci lepszą rzecz powiem: obiecał mi jeden z kolegów, że mi Wyrobi miejsce kontrolera biletów w cyrku, za co płacą 25 rubli na miesiąc, a zajęcia jest wszystkiego od 8ej wieczorem do 12ej. Żeby się to tylko udało! W ogóle nic się nie kłopocz o pieniądze już ja tu sobie dam radę.